Zacznij od określenia jednego słowa-klucza, które ma opisywać nastrój całego wnętrza. Może to być „skandynawska lekkość”, „industrialny minimalizm” albo „śródziemnomorskie ciepło”. To słowo będzie twoim kompasem – każdy element, który chcesz dodać do moodboardu, musisz ocenić przez jego pryzmat. Jeśli zdjęcie nie pasuje do tego nastroju, odrzuć je bez wahania. Typowy błąd to zbieranie inspiracji
