Mój salon był mały, a goście spali na dmuchanym materacu, który co noc powoli tracił powietrze. Po miesiącach irytacji postanowiłam zmienić fundament mojego małego mieszkania – dosłownie. Zamówiłam nową podłogę i przy okazji pomyślałam o jednym pomyśle, który przewrócił moje życie do góry nogami. Zamiast klasycznej kanapy, która zajmuje pół pokoju, postawiłam na tapicerowane łóżko z pojemnikiem na pościel. To był strzał w dziesiątkę. Dziś, kiedy patrzę na te połączone przestrzenie, widzę, jak łatwo można oszukać ograniczony metraż. Wystarczyło tylko zmienić perspektywę i przestać myśleć o łóżku jak o meblu wyłącznie do sypialni. - secure-24x7.com

0

Subtotal