Oświetlenie w całym mieszkaniu to temat, któremu poświęciłam najwięcej uwagi. Zamiast jednej lampy sufitowej postawiłam na kilka źródeł światła: lampę stojącą obok kanapy, kinkiet nad wersalką i małą lampkę na stoliku kawowym. Każde z nich ma ciepłą barwę 2700K, co od razu tworzy intymny nastrój. Wieczorem zapalam tylko lampkę i kinkiet, a reszta pokoju tonie
