Pamiętam, jak w moim pierwszym mieszkaniu szafa do garderoby była luksusem, o którym tylko marzyłam. Miałam zaledwie dwadzieścia dwa metry, a jedyne miejsce na ubrania to wąska szafa z przesuwnymi drzwiami, która wiecznie się blokowała. Każdego ranka zaczynałam od walki z wieszakami i stertą swetrów, która uparcie wypadała na podłogę. Dopiero gdy wprowadziłam się do
